Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

Grzegorz Tuderek: Outsider Napieralski

Data dodania: 2015-04-07 09:48

29 stycznia br. na stronie internetowej pozwoliłem sobie zamieścić tekst pt. „Przypadek Napieralskiego” wyrażając  swój krytyczny pogląd  w stosunku do ocen  Grzegorza Napieralskiego kierowanych za pośrednictwem mediów pod adresem SLD i  Leszka Milera.  Nie zgadzałem się z ocenami byłego lidera, które w mojej ocenie przynosiły więcej szkody niż pożytku naszej partii. Uważam decyzję Zarządu SLD o zawieszeniu Grzegorz Napieralskiego w prawach członka za słuszną.
 
Moim zdaniem zamiast wesprzeć władze Sojuszu w przygotowaniach partii do nadchodzących wyborów parlamentarnych Napieralski dokonał fatalnej oceny sytuacji i podjął próbę rozsadzenia jej od wewnątrz, po to by zając miejsce Leszka Millera. Problem Grzegorza Napieralskiego w tym, że nie umie przegrywać, zaś jego polityczne koncepcje i plany najczęściej nijak się mają do rzeczywistości.
 
Co gorsza, jego aktywność w mediach i krytyka kierowana pod adresem Sojuszu oraz Leszka Millera nie osłabła, przyjmując – nad czym boleję – dziwne, jak się może wydawać, wręcz groteskowe formy. Przyznam, że obserwując działania byłego lidera miałem czasem uczucie niesmaku. To przykre, gdy było nie było niegdyś pierwszoligowy polityk, nie wie jak się zachować w trudnej sytuacji. Co gorsza, moim zdaniem, Grzegorz Napieralski nie przedstawił w tym czasie żadnych realnych propozycji programowych, które mogłyby przekonać do niego członków naszej partii. Napieralski, jakby nie rozumiał, że jeśli chce się zyskać poparcie trzeba mieć w zanadrzu rozsądną alternatywę. Tymczasem on, jak się zdaje, pocił się przebierając nogami w wyścigu po władzę i fotele.
 
 W efekcie stracił nie tylko wizerunek lidera, ale i sympatię wielu swych zwolenników. Przypomniano, że w przeszłości także on wykazał się brakiem znajomości nastrojów społecznych i osiągnął daleko niesatysfakcjonujący wynik w wyborach parlamentarnych.
 
Grzegorz Napieralski nie zauważył, że Sojusz dokonał krytycznej oceny ostatniej kampanii wyborczej do samorządów i skupił się na przygotowaniach do nadchodzących wyborów parlamentarnych.
 
Musimy też pamiętać, że w ostatnich latach do Polski wpłynęły setki miliardów złotych, które Unia Europejska skierowała między innymi do dyspozycji samorządów terytorialnych. Władze dysponowały tymi środkami, lepiej lub gorzej, lecz jeśli nie dopuściły się rażących uchybień mogły liczyć na sukces wyborczy. Przykro jest skonstatować, że nie kto inny jak Leszek Miller i SLD wprowadzili Polskę do Unii Europejskie zaś owoce zebrały PO i PSL .
 
Grzegorz Napieralski uznał ostatni wyrok sądu krajowego SLD za kuriozalny, i jak donoszą media zajął się tworzeniem Stowarzyszenia-Polskie Forum Samorządowe. Można też spotkać informacje, że ma zamiar budować własną partię. Z pomocą innych outsiderów.
 
Obawiam się, że nic z tego nie będzie. Jeśli dodamy do siebie kilka zer uzyskamy zero. Moim zdaniem Grzegorzowi Napieralskiemu nie chodzi o SLD i lewicę, lecz o przywództwo. Temu podporządkował swe działania. Jeśli wierzyć doniesieniom medialnym w owym dziele liczy on na wsparcie takich postaci jak Andrzej Rozenek, do niedawna lojalny stronnik Janusza Palikota.
 
Rodzi się pytania – Czy nowa formacja lewicowa budowana na bazie outsiderów spełni nadzieje pokładane w niej przez takie postacie jak Grzegorz Napieralski, Andrzej Rozenek, Ryszard Kalisz, Anna Grodzka czy Piotr Guział? Nie wierzę w zapowiedzi Rozenka, iż  - „Jeśli ma powstać coś realnego, coś , co będzie mogło realnie sięgnąć pod 20-30% wynik , bo tylko o takiej  strukturze trzeba myśleć, to musi to być przywództwo kolegialne”.
 
Partii politycznej nie buduje się przesiadując – coraz rzadziej z resztą – w studiach telewizyjnych. Partię buduje się ciężką pracą u podstaw, wśród ludzi, którzy nigdy nie będą posłami, a którzy gotowi są poświęcić swój czas , ponieważ wierzą w ideały. Obawiam się, że Grzegorz Napieralski i inni byli liderzy nie są zdolni do takiego wysiłku. Dlatego jestem pewien, że ci, którzy im uwierzą szybko się rozczarują. Przykro jest patrzeć jak przemija sława i popularność. Napieralski w roli wewnętrznej opozycji wobec Leszka Millera był atrakcyjny dla mediów. Poza SLD nie znaczy nic, tak jak Gowin poza Platformą a Ziobro poza PiS. Czas się obudzić Panie Grzegorzu… Życie to nie jest bajka….
 
Grzegorz Tuderek

Zobacz profil polityka: Grzegorz Tuderek

Komentarze